Wszystko
zaczęło się niewinnie, od jednej wiadomości. Mężczyzna napisał do nieznajomej
dziewczyny licząc na nic nie znaczącą przygodę, na wirtualny seks, zupełnie nie
liczył się z jej uczuciami, ważne było tylko to co On czuje. Nie wziął pod
uwagę tego, że dziewczyna zakocha się w Nim. Bardzo przeszkadzała jej sytuacja
w jakiej się znalazła, nie raz i nie dwa próbowała to zakończyć, ale była na to
za słaba. Oddalała się od rodziny, znajomych. Zamykała się w sobie, a jedyna
osobą, która potrafiła do niej dotrzeć był On. Przy nim była dalej tą samą
dziewczyną co kiedyś. Wyobrażała sobie, że może kiedyś On odwzajemni jej
uczucia. Och jakie to były złudne marzenia, wszakże ona była młodsza od niego o
14 lat, wciąż była tylko naiwną nastolatką wierzącą w opowieści o księciu z
bajki, którego kiedyś spotka, myślała, że już go znalazła. Bolało ją gdy
traktował ją przedmiotowo, ale starała się nie zwracać na to uwagi i robiła to
co jej kazał z nadzieją, że może w Jego sercu znajdzie się miejsce dla niej.
Tak bardzo tego chciała, o niczym innym nie marzyła. Jednak na całe szczęście w
końcu przyszło opamiętanie, dziewczyna zrozumiała, ze była tylko zabawką w
rękach doświadczonego manipulatora. Bardzo cierpiała, ale postanowiła to
zakończyć. W chwili gdy to kończyła nie widziała żadnego sensu w swoim życiu,
bo dla niej liczył się tylko i wyłącznie On. To on był jej światłem w
ciemności, jej radością. Minęło wiele nieprzespanych i przepłakanych nocy nim
zdołała wrócić choć w maleńkim stopniu do siebie. Zaczęła odżywać. Na powrót
stała się tą samą dziewczyną, którą była kiedyś - tak mógłby pomyśleć każdy kto
na nią patrzył, lecz tylko ona wiedziała jak jest naprawdę. To wszystko były
jedynie pozory, aby uspokoić kochających rodziców i nieustępliwą przyjaciółkę,
tak naprawdę dalej cierpiała, w o wiele mniejszym stopniu niż na początku,
jednak ból jaki odczuwała na myśl o Nim wciąż pozostał. Wiele razy chciała do niego napisać, były to jej chwile słabości, które nauczyła się
ignorować. W końcu zrozumiała, że tak naprawdę nic o Nim nie wie, że wszystko
co jej mówił może być kłamstwem i że gdyby mu na niej zależało, gdyby choć w
maleńkim stopniu odwzajemniał jej uczucia to zawalczyłby o nią, nie pozwoliłby
jej odejść. Ta znajomość dała jej ból, cierpienie, ale także siłę. Dzięki temu
co ją spotkało, stała się silniejsza. Postanowiła sobie, że już nigdy nikt nie
skrzywdzi jej tak jak On. Nie pozwoli na to. Już nigdy więcej nie będzie
ofiarą.
Hej, bardzo dawno mnie tu nie było. Postanowiłam napisać coś zupełnie innego, tekst napisany pod wpływem chwili, po przeczytaniu opowiadania- historii nastolatki zakochanej w starszym od niej mężczyźnie. Bardzo mnie poruszyło, dlatego spróbowałam napisać miniaturkę o podobnej tematyce.
Pozdrawiam Paulina :)
Dobre. Szkoda, że takie krótkie.
OdpowiedzUsuńSzkoda także tej dziewczyny, w której umarło coś pięknego. Końcówka najlepsza - mam nadzieję, że ona jednak zachowała uczucia, jeśli wiesz o co mi chodzi. :)